klara napisał(a):zawsze tak było,że ci bogatsi narzekają że im ciągle mało i każdą kasę by wyciągnęli aby więcej mieć

mój promotor, opowiadał mi jak to za jego czasów, koleś który dostawał największe styp socjalne jeździł lepszym autem niż profesorowie, a to dlatego, że jego rodzice mieli postawioną wielką chlewnie. Ziemi zatem wychodziło niewiele (w dodatku mały przelicznik), ale dochody były bardzo duże z niej, ale na to nikt nie patrzył.
Był tez kiedyś dziekanem od spraw studenckich i też nieraz przyjmował wnioski od "wypicowanych laleczek" ale nic nie mógł w tym momencie zrobić, bo było czarno na białym, że zerowy dochód...