Ciąża - śmiać się czy płakać ?

...czyli 9 miesięcy radości i obaw

Moderator: Yzma

Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Sylwiczka » Wt gru 15, 2009 2:31 pm

Jak przeszłyście bądź przechodzicie Wasze ciąże ?
Lekko i przyjemnie ?
Czy może nie jest to dla Was czas odpoczynku i radosnego oczekiwania ?
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7100
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez KaSienko » Wt gru 15, 2009 3:18 pm

hmmm od początku były problemy, pierwsze poronienie w styczniu sprawiło, że stałam się bardzo wrażliwa na swój stan. Wiadomość o ciąży bardzo nasz ucieszyła i przepełniła strachem. Kilka dni później trafiłam do szpitala z objawami zagrażającego poronienia, dostałam duphaston i powoli zaczęło wszystko wracać do normy. Dzidzia dała radę :) od około 5-6 tygodnia zaczęły się mdłości, które szybko przekształciły się w wymioty. Bywały dni, że jedynym posiłkiem do godziny 20 był jogurt, bo reszta była zwracana ;) Męczyły mnie i męczyły... po 10 tyg powoli zaczęły odpuszczać :D teraz jest już dobrze. Mimo tych wymiotów i straty na wadzę dzidzia rozwija się prawidłowo :D Teraz od czasu do czasu mnie ze mdli na jakiś zapach ;) Mam nadzieję, że wymioty nie wrócą! Na dzień dzisiejszy czuję się dobrze, tylko szybciej się męczę ;) innych dolegliwości - brak :)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
KaSienko
Uzależniony
 
Posty: 2139
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 9:51 pm
Lokalizacja: Gdańsk // Suwałki

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Katrin » Wt gru 15, 2009 3:24 pm

U mnie lekko i przyjemnie :) Mniej lekko było juz pod koniec :lol: Mniej przyjemnie też pod koniec jak wszystkie kosci bolały :D
Dolegliwosci zwiazanych z I trymestrem ciazy nie biore tu pod uwage, bo nie były az tak dokuczliwe i dalo sie przezyc :) Co wiecej cieszylam sie z nich mimo wszystko, bo przypominaly mi ze jestem w ciazy ;)
Na pewno był to czas odpoczynku i radosnego oczekiwania :)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Katrin
Zaangażowany
 
Posty: 277
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 7:59 am
Lokalizacja: Chorzów

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Kjójik » Wt gru 15, 2009 10:29 pm

Moja ciąża była bardzo lekka i przyjemna...końcówka była ciut męcząca ale ogólnie było OK.
Zero mdłości czy innych nieprzyjemności podczas pierwszego trymestru - jedyne co mi przeszkadzało to ciągle bieganie do kibelka na siusiu :D Byłam bardzo wrażliwa na zapachy i czasem nie mogłam znieść jakiegoś zapachu ale to wszystko - wiec nawet nie wiem jak to jest wymiotować w ciąży :mrgreen:
Obrazek[/url]
ObrazekObrazek
Kjójik
Uzależniony
 
Posty: 1308
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 8:07 pm
Lokalizacja: Torquay

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Katrin » Wt gru 15, 2009 10:47 pm

Ja tez nie wiem Kjojik, co to wymioty w ciazy :)
A z tym lataniem do kibelka pod koniec ciazy to masakra - co pol godziny latalam :D Nie moglam sie nigdzie ruszyc gdzie kibelka nie bylo :lol:
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Katrin
Zaangażowany
 
Posty: 277
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 7:59 am
Lokalizacja: Chorzów

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Kjójik » Wt gru 15, 2009 10:58 pm

Ja to miałam tak przez cala ciąże już od początku bez kibelka ani rusz :D
Obrazek[/url]
ObrazekObrazek
Kjójik
Uzależniony
 
Posty: 1308
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 8:07 pm
Lokalizacja: Torquay

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Sylwiczka » Śr gru 16, 2009 10:36 am

No, a u mnie było lekko i przyjemnie do 30 tc...
Potem co 2 tygodnie szpital, bo rozwarcie miałam...
A Maja tak czy siak urodziła się 2 dni po terminie ;)

Nie wspominam ciaży miło... :?
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7100
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Oda » Cz gru 17, 2009 1:10 am

lekko i przyjemnie :)
Żadnych młdłości wymiotów, zgaga nie wem nawet co to jest, nie puchłam wogóle czułam się jakbym nie była w ciaży :)
ObrazekObrazek[Obrazek
Oda
Początkujący
 
Posty: 76
Dołączył(a): Śr gru 16, 2009 11:41 pm
Lokalizacja: Żuromin/ Lidzbark Welski

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez Sylwiczka » Cz gru 17, 2009 10:00 am

Nie ma sprawiedliwości na tym świecie :cry:
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7100
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Ciąża - śmiać się czy płakać ?

Postprzez magdzik126 » Cz gru 17, 2009 12:35 pm

jesli chodzi o mnie to od ok 5 tyg ciazy zaczely mi sie potworne mdlosci ktore trzymaly mnie przez calutkie dni a nieraz nawet w nocy przez ok 2 tygodnie non stop, jesli chodzi o wymioty to jak do tej pory zdarzyly mi sie tylko 3 razy i mam nadzieje ze tak juz zostanie :) od jakiegos tygodnia mdlosci prawie ze ustapily, zdarzaja sie ale sporadycznie, za to zaczelo mi sie tak nieprzyjemnie i dosc czesto odbijac no i czasem mam tak ze nie mam mdlosci, jestem glodna a nie moge prawie nic przelknac :roll: i oczywiscie czuje sie bardziej zmeczona... poki co to tyle z dolegliwosci ciazowych choc to dopiero koniec 8 tyg wiec jeszcze wszystko moze sie zdarzyc :)
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
magdzik126
Zaangażowany
 
Posty: 108
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 1:23 pm
Lokalizacja: okolice Warszawy

Następna strona

Powrót do Ciąża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Giełda zabawek dla dzieci