Zima ma być ostra.. słyszałyście pewno;)
Chociaż przyznam, że mam nadzieję, że jak sobie wejdę w ten temat na wiosnę to powiem, że jednak tak źle nie było;) ale póki co , wierzę w prognozy. a Dziecia nie chcę trzymać w domu przez tyle miesięcy.. spacerować trzeba.
Pierwsze dziecko, pierwsza wspólna zima i sto tysięcy obaw, że się przeziębi.. no to kurcze powiedzcie mi bardziej doświadczone Mamusie ( i Tatusiowe) jak to dziecko przygotować na zimowy spacerek, hm?
Słyszałam o jakichś owczych skórach do wózka itp. itd..
Wydaje mi się, że jak się Małemu założy te wszystkie wózkowe osłonki, to Mu tam ciepło i nie muszę Go jak bałwana ubierać?









