Sporo jest teraz na rynku przeróżnych gadżetów dla dzieciaczków. No bo kto by kiedyś pomyślał o takim właśnie grającym nocniczku kibelki jak wspomina monludki:)
Ja na przykład uwielbiam dmuchany kojec dla dzieciaczka. Latem Filo sobie w nim spał, mogłam wody nalać to miał basen, albo piłeczek nasypać i się bawił ładnie. a do tego na dole jest trampolinka. cudeńko.
I butelki do picia takie z dziureczką do rączki - Mały dzięki nich nauczył się sam butlę trzymać.
a Wy polecacie jakieś gadżeciki? Macie coś sprawdzonego?
Mnie na przykład przerażają takie szelki dla dzieci - wygląda Maluch jakby go na smyczy ktoś prowadzał.












