My nie mamy aparatu

ubolewam nad tym - co prawda na codzien wystarcza nam calkiem przyzwoity aparat w moim tel komorkowym - nie jest to cacko najwyzszych lotow ale rosnacy brzuch czy slodko spiacego kota da sie uwiecznic.. Natomiast chcialabym kupic chociaz zwykla cyfrowke ktora posluzy kilka lat, zeby fotografowac moje maluchy po narodzinach

Mysle ze uszczkniemy z kasy z ubezpieczenia (płacą za urodzenie dziecka) i kupimy - inwestycja na jakis czas, a boje sie ze pozniej bedzie ciezko z kasą i juz nie bedziemy mogli sobie pozwolic na taki luksus..
A najchetniej to bym sie z Twinsami zapakowala wtedy w pociag i pojechala na sesje do Sylwiczki - czytalam dzis o niej w sammych superlatych genialne opisy

Ciekawe kto ma takie lekkie pióro

(dobra, zbijam sie z samej siebie

).