Po pierwsze - nie przeszkadzasz

Ja rodziłam w listopadzie i było dość zimno... na pewno było z -5 stopni...
Maja miała na sobie kaftanik, śpiochy, bluzę z długim rękawem i spodenki dresowe, skarpetki, kombinezon z podszewką polarkową, czapeczka na głowie...
Na samo wyjście na dwór, przykryłam ją kocykiem - ale to tylko na sam moment przejscia ze szpitala do auta


Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie

Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...