mało która z nas potrzebuje

ale to miły gest jesli ktos, komu nie ciązy brzuch, nie spuchły stopy (palce, nogi, rece i wszystko co moglo) i nie jest chory ustąpi miejsca w autobusie, na laweczce przystanku albo przepusci w kasie pierwszenstwa, gdzie na dobra sprawe powinnysmy sie tarabanic z tobołami przed tych ludzi i jeszcze ich opier******, lacznie z kasjerką, ze ma w nosie przy jakiej kasie sa i jakie tu obowiazuje reguły
Teraz to mi pikus, ale nie wiem co bedzie za miesiac, kiedy bede sie juz turlała sapiąc jak kon po zawodach - czy nie wyjdzie wtdy ze mnie diabeł i nie urządze w takiej kasie dzikiej awantury
