Hania była bardzo zadowolona jak usłyszała,że pójdzie do przedszkola,entuzjazm jednak szybko zniknął jak weszła na salę do dzieci,zaczęła chodzić od 2 tygodnia bo na początku jeszcze chora była
niestety płakały wszystkie dzieci bez wyjatków i to chyba z miesiąc trwało

ale płacz u Hani był chwilowy,zaraz jak wychodziłam z sali podglądałam a ona już u pani na kolanach siedziała i spokojna

jak po nią przychodziłam to zawsze z uśmiechem opowiadała co robiła i pytała czy jutro też przyjdzie do dzieci
rano też wstawała zadowolona i z uśmiechem,tylko problem z płaczem był jak wchodziła na salę gdzie inne dzieci płakały to i ona,ale szybko przeszło
