grunt ze sie komunikuje
M wczoraj do kotow "a ti ti łobuziacku" i inne takie sepleniące "psytule" "pogłasce" - to ja sie go pytam co on wyprawia

A on na to ze chyba do dzieci sie tak mowi i on sie trenuje

Naprostowalam go ze DO NASZYCH sie nie sepleni

Przyjął to godnie, na klate, i do kotow juz przemawia jak zwykle - slodko i spokojnie ale bez wad zgryzu
