przez manga 25 » So gru 11, 2010 6:15 pm
Lizzi, kiedyś poronienie było zagrożeniem zycia i kobiety czesto z tego tytułu umierały po prostu
Wystarczy sobie przypomniec przemineło z wiatrem.
Co do pornień wczesnych - tez ogladałam ( jednak) te RwT - zarodek, który się nie implantuje i zostaje utracony nie jest poronieniem de facto, gdyż nie dochodzi do implantacji. Szacuje sie, że potencjał implatacyjny wynosi 20%, co tłumacząc z polskiego na nasz 20% zarodków sie implantuje, pozostałe nie. Oznacza to, ze 4 z 5 zapłodnionych komórek jajowych fizjologicznie zostaje usunietych. Ok połowa z nich to embriony o wadliwej budowie, tzw. wadzie, mutacji letalnej, czyli smiertelnej. Organizm sam naprawia to co sknocił .
Co do poronień z kolei niepostepujacych - jest ich w ogólnym rozrachunku bardzo niewiele, ok 2 % ze wszystkich.