Poronienie

...czyli 9 miesięcy radości i obaw

Moderator: Yzma

Poronienie

Postprzez Sylwiczka » Pt gru 10, 2010 9:30 am

Zauważyłam, że w innym wątku temat się rozwinął więc załkałam osobny.
Moze temat nie jest zbyt przyjemny, ale potrzebny.
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7101
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Poronienie

Postprzez manga 25 » Pt gru 10, 2010 10:01 am

ales Ty dokładna ;D
ObrazekObrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
manga 25
Uzależniony
 
Posty: 1890
Dołączył(a): N gru 20, 2009 5:34 pm
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Poronienie

Postprzez Sylwiczka » Pt gru 10, 2010 10:11 am

No co ? :D
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7101
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Poronienie

Postprzez Liziii » Pt gru 10, 2010 5:58 pm

jeszcze sie temat nie zaczal a tu juz off top :twisted:

co do statystyk to ich rowniez nie znam, ale lekarz mi mowil ze jesli zarodek jest martwy a poronienie nie nastepuje to moze sie to przykro jesli nie tragicznie skonczyc dla kobiety - zatrucie jakies czy cos. No bo jakby nie patrzec, to martwe tkanki. Czyli co? Kiedys to nie prowadzilo do zatrucia? Czy moze kobiety byly bardziej odporne? Czy jednak bylo mniej poronien tego typu i wiekszosc naturalnie postepowala?
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Liziii
Uzależniony
 
Posty: 4069
Obrazki: 0
Dołączył(a): Cz sie 26, 2010 2:25 pm

Re: Poronienie

Postprzez Sylwiczka » Pt gru 10, 2010 8:42 pm

W "Rozmowach w Toku" mowili o in vitro i babka mówila, że normalna kobita może ronić kilka razy w roku. Że dochodzi do zapłodnienia i jak przychodzi miesiączka to organizm wydala to jajeczko, no i kabieta o tym nie wie nawet.
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7101
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Poronienie

Postprzez Liziii » Pt gru 10, 2010 10:01 pm

o tym to wiem. Ale to pewnie bylo, jest i bedzie. Tak samo jak ciaza biochemiczna - pewnie jest ich mnostwo, tylko sie o nich nie wie.
Mam kolezanke z PCO i z mezem nie zabezpieczają sie od dluzszego czasu. Cykle ma nieregularne, okres albo sie zjawi raz na 30 dni albo raz na 60.. a czasem i przez 4 miesiace nic nie miala. Zajsc im trudno, ale robią co mogą. Nie poddają sie, cisnienia nie ma, choc sa razem juz 8 lat i tylko jakis rok przed slubem stosowali antykoncepcje bo nie chciala isc w ciazy do oltarza. Byc moze tez doszlo do zaplodnienia u niej, ale jak sie ma nieregularny cykl to nie wiadomo kiedy testowac bo kolejne pojedyncze kreski to coraz wieksze rozczarowanie. Wiec nie testuje, a potem przychodzi @ wiec uznaje ze nic nie bylo..
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Liziii
Uzależniony
 
Posty: 4069
Obrazki: 0
Dołączył(a): Cz sie 26, 2010 2:25 pm

Re: Poronienie

Postprzez manga 25 » So gru 11, 2010 6:15 pm

Lizzi, kiedyś poronienie było zagrożeniem zycia i kobiety czesto z tego tytułu umierały po prostu
Wystarczy sobie przypomniec przemineło z wiatrem.
Co do pornień wczesnych - tez ogladałam ( jednak) te RwT - zarodek, który się nie implantuje i zostaje utracony nie jest poronieniem de facto, gdyż nie dochodzi do implantacji. Szacuje sie, że potencjał implatacyjny wynosi 20%, co tłumacząc z polskiego na nasz 20% zarodków sie implantuje, pozostałe nie. Oznacza to, ze 4 z 5 zapłodnionych komórek jajowych fizjologicznie zostaje usunietych. Ok połowa z nich to embriony o wadliwej budowie, tzw. wadzie, mutacji letalnej, czyli smiertelnej. Organizm sam naprawia to co sknocił .

Co do poronień z kolei niepostepujacych - jest ich w ogólnym rozrachunku bardzo niewiele, ok 2 % ze wszystkich.
ObrazekObrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
manga 25
Uzależniony
 
Posty: 1890
Dołączył(a): N gru 20, 2009 5:34 pm
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Poronienie

Postprzez Liziii » So gru 11, 2010 7:30 pm

To w takim razie czym są te puste pecherze albo martwe zarodki, ktore są łyżeczkowane w szpitalu? Lekarz mi mowil ze maja sporo takuich przypadkow - wiec wydawalo mi sie ze to wiecej przypadkow niz 2%. Chyba, ze zalozy sie, ze predzej czy pozniej te pronienia jednak by nastąpiły. Ale mnie łyzeczkowano w 10 tygodniu wiec chyba nie byla to pochopna decyzja.. Inna babka miala ostatni @ w polowie maja a lyzeczkowanie tak jak ja, w polowie sierpnia..
A przeminelo z wiatrem, wstyd sie przyznac, ale nie ogladalam :oops:
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Liziii
Uzależniony
 
Posty: 4069
Obrazki: 0
Dołączył(a): Cz sie 26, 2010 2:25 pm

Re: Poronienie

Postprzez manga 25 » Pn gru 13, 2010 2:54 pm

chodziło o to, że to 2% wszystkich utraconych zarodków , ale to fakt, że predzej czy póxniej takie poronienie nastąpi, tyle że może np matke zabić
ObrazekObrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
manga 25
Uzależniony
 
Posty: 1890
Dołączył(a): N gru 20, 2009 5:34 pm
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Poronienie

Postprzez Liziii » Pn gru 13, 2010 7:55 pm

generalnie, to modle sie, by mnie to wiecej nie spotkało..
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Liziii
Uzależniony
 
Posty: 4069
Obrazki: 0
Dołączył(a): Cz sie 26, 2010 2:25 pm

Następna strona

Powrót do Ciąża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Giełda zabawek dla dzieci