wiesz, ja wiem ze mi sie przyda jakis glos zdrowego rozsądku nad glową.. bo ja mam tendencje do przesadzania i boje sie ze dzieci przegrzeje "zeby nie zmarzły" - a to dlatego ze sama jestem zmarzluch. Ale chyba nie przegne bardziej niz to potrafi moja babcia, ktora przy 30 stopniach jak sie idzie w pole to kaze serdak i chustke na glowe nakladac
Nawiązując do tematu , niestety mam tą przyjemność , słuchać ciągle rad.. A nie powinnaś tego, a musisz jeszcze.. ciągle jakieś ale i nie odpowiada im ciągle jak robię coś po swojemu a nie tak jak im się widzi..
Też mam taki problem, chociaż jeszcze nawet nie urodziłam. Rozumiem ,że mama się przejmuje tym, że będzie babcią i w ogóle, ale przecież sama wiem co powinnam robić. Kilka razy zwracałam jej uwagę, ale chyba nic do niej nie dociera. Będę musiała użyć jakichś bardziej drastycznych środków...
u mnie tesciowa jest specjalistką od dawania rad i pouczeń, ale rzadko sie widzimy, wiec mam w dupie moja mama na szczescie nalezy do osób, które sie z zasady nie wtrącają, a rad udzielaja tylko na wyraźna prośbe