ja tez jako 19tka nie nadawalabym sie na matke - nie mam wciaz pewnosci czy juz do tego doroslam, ale instynkt buchał jak oszalały, w sumie myslenie mi sie zmienilo i nie ma problemu ze zmiana priorytetow na rodzina-mąż-dziecko. Podziwiam, jesli kobieta potrafi w wieku 19 lat sie tak przestawic, niektore tak robia bo sytuacja przymusza - wiadomo, wpadka, niektore planują.. grunt to zeby podołac

bo niestety jest stado mlodych matek ktore jak widze na ulicy to mi cisnienie z miejsca podnoszą - takie Dziunie z wózkami, faja w gębie, browary dla mezulka w koszyku i plotkują coby tu zrobic z trzódką bo Anka spod 8mki robi gryla w sobote
