Wiesz co cala ciąże lekarz mówił ze synek jest zdrowy itd...przy porodzie dowiedziałam się ze ma zespól wrodzonych wad...zmarł z niewydolności krążenia,miał bardzo poważną wadę serduszka...taka wadę umiało zoperować 3 lekarzy w Polsce,myślałam ze mam szczęście bo jeden był w Krakowie,ale niestety olał nas i nawet nie potrafił wyjść i nam powiedzieć prosto w twarz ze go nie zoperuje

co tu dużo mówić jak człowiek niema kasy to się nie liczy

do innego miasta już się nie doczekał
