Ci nasi lekarze... szkoda gadac... tez mialam przejscia, ale dzieki Bogu udalo sie wyjsc z wszystkim na prosto w naszym przypadku twarda babka z ciebie naprawde cie podziwiam
co do starania sie o nastepne malenstwo... za 4 lata chce juz je miec przy sobie
powiedzcie po co taki zostaje lekarzem bo ja myslalam ze do tego trzeba choc troche serca miec, tym bardziej jesli o dziecko chodzi-koszmar jakis, mam nadzieje- choc nigdy nie zycze nikomu zle -ze dostanie za to kiedys to na co zasluzyl.