Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

...czyli 9 miesięcy radości i obaw

Moderator: Yzma

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez manga 25 » Śr paź 27, 2010 1:23 pm

jak dla mnie troje to idealnie, Szymon by chciał więcej, ja najchętniej załatwiłavym 3 w 2 porody :) kolejne ew. adopcyjne :)tzn nie ewentualnie, ale nie wiemy kiedy bedziemy mogli :?
ObrazekObrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
manga 25
Uzależniony
 
Posty: 1890
Dołączył(a): N gru 20, 2009 5:34 pm
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Skręciara » Śr paź 27, 2010 2:32 pm

3 w 1 to jest coś :D
Avatar użytkownika
Skręciara
Uzależniony
 
Posty: 3288
Dołączył(a): Cz gru 17, 2009 5:57 pm
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Agusia1989 » Cz gru 30, 2010 10:12 pm

manga 25 napisał(a):jak dla mnie troje to idealnie, Szymon by chciał więcej, ja najchętniej załatwiłavym 3 w 2 porody :) kolejne ew. adopcyjne :)tzn nie ewentualnie, ale nie wiemy kiedy bedziemy mogli :?


dokładnie tak samo jak u nas :)

a co do tego, co m_madzia pisała - że "mama w ciąży tak robiła" to ja się już boję co będzie bo moi teściowie, chociaż wspaniali, czasem mają dziwnie przedwojennne poglądy.... :roll: np usg kiedyś starczało jedno, po co więcej :roll:

a ja uważam, że skoro teraz są możliwości, by jak najwcześniej wykryć wszelkie możliwe wady i pomóc maluszkowi, to trzeba zrobić wszystko co możliwe... zwłaszcza w mojej sytuacji jest to dla mnie ważne :(

teściowa też nie rozumie, że ktoś może mieć problemy z zajściem w ciążę, albo że musi specjalnie planować żeby się przygotować tak jak ja. Przykre to :(
Obrazek

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu. (Gabriel García Márquez)
Avatar użytkownika
Agusia1989
Uzależniony
 
Posty: 1147
Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 1:05 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Liziii » Cz gru 30, 2010 11:43 pm

co do usg to wlasnie jest zgodne z pogladami mojej mamy: "Po co tak wczesnie? A po co co miesiac? Ja mialam jedno jak bylam z tobą w ciazy i wystarczyło" :roll: naawet, chyba troche bezmyslnie, powiedziala ze moze moja ciaza obumarla ze wzgledu na zbyt wczesne usg - ja wiem ze to nie prawda, ale zrobilo mi sie wtedy mega przykro..
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Liziii
Uzależniony
 
Posty: 4069
Obrazki: 0
Dołączył(a): Cz sie 26, 2010 2:25 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Kjójik » Śr mar 09, 2011 9:09 pm

Sylwiczka napisał(a):A Paweł wszystkim się chwalił, że ojcem będzie... A w sumie mówił, ze już jest...
A mnie traktował... Hmm...
Nic specjalnego nie pamietam ;)
Sama po zakupy chodziłam ( czasami z 5 siat niosłam ), cekolowałam mieszkanie, malowałam...
Raz tylko pamietam, ze miałam chcicę na czekoladę to o 23.oo wsiadł w samochód i pojechał po nią na stację benzynową - ale sam mi zeżarł pół tabliczki więc w sumie... Pojechał, bo sam miał chęć :twisted:


u nas bylo podobnie...moze nie cekolowalam i nie remontowalam....ale Maciek tez jakos specjalnie mnie nie traktował pod koniec kiedy mnie brało na słodkie to mowił ze jedz tyle bo bedziesz gruba po ciąży... :evil: :evil:
Obrazek[/url]
ObrazekObrazek
Kjójik
Uzależniony
 
Posty: 1309
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 8:07 pm
Lokalizacja: Torquay

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Liziii » Śr mar 09, 2011 10:42 pm

M mi wybacza wszelkie zmiany nastrojow i troche mnie wtedy jak dziecko zbuntowane traktuje w stylu "tak tak, pokrzycz sobie bez powodu, w koncu w ciazy jestes" :lol: Ale poza tym chyba ok - zachcianek nie ma, piersi go nie bolą i (niestety) popęd mu nie zmalał - nie ma obaw ze zagląda do przedsionka dzieciecego domu, wrecz przeciwnie, twierdzi ze nawiązuje kontakt z potomstwem :lol:
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Liziii
Uzależniony
 
Posty: 4069
Obrazki: 0
Dołączył(a): Cz sie 26, 2010 2:25 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez klaudiia » Cz mar 10, 2011 6:33 am

No mojemu też nie zmalał popęd - tylko on zwykle mawia "Choć zrobimy Ani karuzelę" :D
Obrazek
Avatar użytkownika
klaudiia
Uzależniony
 
Posty: 1534
Obrazki: 0
Dołączył(a): So paź 16, 2010 11:16 am

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Agusia1989 » Cz mar 10, 2011 9:07 am

z racji tego że mi się popęd Zwiększył, chyba bym zzwariowała gdyby jemu zmalał 8-) szczególnego traktowania jeszcze nie zauważyła, tzn wiadomo, że dźwigać mi nie pozwala, ale to było w sumie już przed ciążą. Ale dużo mi pomaga np w sprzątaniu kiedy ja śpię :lol:
Obrazek

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu. (Gabriel García Márquez)
Avatar użytkownika
Agusia1989
Uzależniony
 
Posty: 1147
Dołączył(a): Pt wrz 17, 2010 1:05 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez manga 25 » Cz mar 10, 2011 4:15 pm

mój ma popęd jaki miał, ale ja go nie mam wcale, od jakiś 2-3 tygodni ... pół roku codziennego seksu ciążowego i nagle ni z gruszki ni z pitruszki bum ! zero chęci ... Kochamy się co prawda raz po raz, ale moglabym w tym czasie robić cokolwiek innego :?
ObrazekObrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
manga 25
Uzależniony
 
Posty: 1890
Dołączył(a): N gru 20, 2009 5:34 pm
Lokalizacja: bydgoszcz

Poprzednia strona

Powrót do Ciąża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Giełda zabawek dla dzieci