Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

...czyli 9 miesięcy radości i obaw

Moderator: Yzma

Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez manga 25 » Wt paź 19, 2010 6:35 pm

Temat na wymianę doznań, co mężczyzna wyprawia bądz wyprawiał czekając na potomka.

Mój zaczął się intensywnie dokształcać i codziennie raczy mnie informacjami, co tam w środku. Poza tym dużo gada z Kajtkiem przez brzuch :) I ciągle mnire karmi, poi i doglada :)
ObrazekObrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
manga 25
Uzależniony
 
Posty: 1890
Dołączył(a): N gru 20, 2009 5:34 pm
Lokalizacja: bydgoszcz

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Skręciara » Wt paź 19, 2010 7:46 pm

mój też - czasem lepiej się chyba orientował co "teraz wyrasta" dzidzi niż ja :D
Ogólnie pierdolec masakra - to nie ,to też nie ,tego Ci nie wolno itp itp !! nie raz chciałam go zabić !! nawet bułek w reklamówce nie pozwolił mi nosić - BO JA NIE MAM DŹWIGAĆ ! :/ dobrze, że mam to już za sobą :D :mrgreen:
Zawsze myślała, może przy drugiej ciąży facetowi to mija ! gó*no prawda :p było jeszcze gorzej ( może dlatego że zagrożona bliźniacza) nie wiem :D i już nie chce wiedzieć :D Ale dobry facet to nadopiekuńczy facet w ciąży :D :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Skręciara
Uzależniony
 
Posty: 3288
Dołączył(a): Cz gru 17, 2009 5:57 pm
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez KaSienko » Śr paź 20, 2010 9:03 am

Mój tak nie zwariował. Co prawda bardzo nas dbał, nie dźwigałam, nie sprzątałam, nie gotowałam a pierwsze trzy miesiące śniadanie miałam do łóżka :)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
KaSienko
Uzależniony
 
Posty: 2139
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 9:51 pm
Lokalizacja: Gdańsk // Suwałki

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Sylwiczka » Śr paź 20, 2010 12:59 pm

A Paweł wszystkim się chwalił, że ojcem będzie... A w sumie mówił, ze już jest...
A mnie traktował... Hmm...
Nic specjalnego nie pamietam ;)
Sama po zakupy chodziłam ( czasami z 5 siat niosłam ), cekolowałam mieszkanie, malowałam...
Raz tylko pamietam, ze miałam chcicę na czekoladę to o 23.oo wsiadł w samochód i pojechał po nią na stację benzynową - ale sam mi zeżarł pół tabliczki więc w sumie... Pojechał, bo sam miał chęć :twisted:
ObrazekObrazek
Nie drażnij Moda, BAN uroku Ci nie doda.
-----------------------------------------------------
Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie :) Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Avatar użytkownika
Sylwiczka
Uzależniony
 
Posty: 7102
Obrazki: 4
Dołączył(a): Pn gru 14, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Gdynia/Kębłowo

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Alka » Śr paź 20, 2010 1:49 pm

ja mialam podobnie jak sylwiczka...
bylismy na etapie remontu kuchni i lazienki, wiec patrzylismy na rosnacy brzuszek w przerwach miedzy zakupami w castoramie :)
pare razy Wojtek byl ze mna u lekarza, ale bez jakiegos szalu...
zachcianek jedzeniowych nie mialam, wiec nie musial nigdzie jezdzic...
mi sie wydaje, ze on jakos sie specjalnie nie przejal ta ciaza 8-) ;) dla niego to byl chyba naturalny, kolejny etap do przejscia po wzieciu slubu :lol:
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Alka
Zaangażowany
 
Posty: 235
Dołączył(a): Pt gru 25, 2009 4:37 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Skręciara » Śr paź 20, 2010 1:55 pm

ha ha :D Mi tam Jasiu chyba tez ze dwa razy po coś jechał .... ALe nawet nie pamiętam co to był :D
Avatar użytkownika
Skręciara
Uzależniony
 
Posty: 3288
Dołączył(a): Cz gru 17, 2009 5:57 pm
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez m_madzia » Śr paź 20, 2010 2:07 pm

No to u mnie jest podobnie, jak u Alki czy Sylwiczki. Moj też jakoś nie szaleje. Normalnie robię zakupy, gotuję, sprzątam. Nawet jak ja też w pracy byłam. Ale się nie przejmuję. Wiem, że jakby coś niedobrego się działo (tfu, tfu) i musiałabym leżeć, on by sie wszystkim zajął.

Tylko co mnie trochę denerwuje... Jak mu mówię że mam ochotę na coś, czego nie wolno zjeść (np. metkę) bo zaszkodzi, to zawsze mówi że jego mama wszystko jadła, i wszystko zawsze było w porządku. Tak jakby nie rozumiał, że to chodzi o zdrowie Robaczka, a nie o moje widzimisię :(
Troszkę mi przykro, że on nie uważa odpowiedniej diety ciążowej za coś istotnego, wszak to chodzi o dobro też Jego dziecka.
Obrazek
m_madzia
Zaangażowany
 
Posty: 228
Dołączył(a): Pn paź 18, 2010 3:47 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Skręciara » Śr paź 20, 2010 2:12 pm

to mój mi zstawił wolną rękę . stwierdził że wiem co mi wolno a czego nie - powiedział nawet ze jezeli papierosów nie rzuce to nic nie powie - bo jego mama paliła,,
Ale ja głupia nie jestem i fajki odstawiła i wszystkie tam te zakazane rzeczy - to był mega szczesliwy ! że dbam o dzieci itp
Avatar użytkownika
Skręciara
Uzależniony
 
Posty: 3288
Dołączył(a): Cz gru 17, 2009 5:57 pm
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez m_madzia » Śr paź 20, 2010 2:22 pm

A mój nie wiem, może w duchu też się cieszy, że ja mam głowę na karku, i myślę o dobru dzieciątka.
Mam nadzieję :)
Obrazek
m_madzia
Zaangażowany
 
Posty: 228
Dołączył(a): Pn paź 18, 2010 3:47 pm

Re: Tata w ciąży, czyli jak sobie radzą nasi mężczyźni

Postprzez Skręciara » Śr paź 20, 2010 4:07 pm

zapewne bierze to pod uwagę i docenia to, że chronisz malca nie robiąc tego czy tamtego nie jedząc ...
Avatar użytkownika
Skręciara
Uzależniony
 
Posty: 3288
Dołączył(a): Cz gru 17, 2009 5:57 pm
Lokalizacja: Wejherowo

Następna strona

Powrót do Ciąża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Giełda zabawek dla dzieci