ja sie urodziłam z dysplazja ( nieprawidłowym rozwoju) niestety obydwóch stawów biodrowych, na dzień dzisiejszy nie doczuwam żadnego dyskomfortu ( poza bólem prawego na zmiane pogody) , ale to ze wzgledu na żelazną dyscyplinę moejej Mamy - jedyna formą leczenia zachowawczego jest szerokie pieluchowanie na szerokiej poduszce, co kilka tygodni szerokość się zwiększa i tak do momentu, az stawy bedą prawidłowe. Jest bardzo niewygodne dla dzieciaczka i i uciążliwe, ale alternatywą jest operacja, gdy dojdzie do zwichnięć stawów i poważnych zwyrodnień. Córka znajomych miała ich chyba trzy bo jej mamusia nie chciała dziecla krzywdzić i jej nie pieluchowała tak jak powinna ( zmniejszała jej poduszki). Zaczełam chodzi dopiero jak miałam 16 miesięcy i to tyle reperkusji
