W ostatnich tygodniach ciaży nie czułam się najlepiej. Stale leżałam i byłam zła na siebie , że nic nie robię. Ale pewnego dnia otrzymałąm od koleżanki kawałek kanwy i troszke muliny..
efekt przedstawiam w załączniku:)
Jest tutaj ktoś, kto podziela moją pasję?:)
Do tej pory powstało już dużo więcej przeróżnych arcydziełek, z których jestem bardzo dumna:)
M.in zegarek dla Filipka, miarka, metryczka











