Ja myślę, ze wiele zależy od żłobka... Osobiście wolałabym nianię, ale jakbym nie miała wyjścia... Tylko na pewno najpierw trza by zrobić porządne rozeznanie tematu-zorientować się w opiniach o nim i w ogóle. Ja mam nadzieję, że uniknę takiego problemu i będę dziecia podrzucać dziadkom
Mnie złobki odrzucają... O ile przedszkolak to rezolutniejsze dziecko, wiadomo - powie o co mu chodzi, jest juz mobilny, o tyle taki niemowlak czy nawet "mowlak" to wciaz malenstwo..potrzebuje wiecej uwagi, opieki.. I niestety, jedno zachoruje, potem 4 a potem pol zlobka pustoszeje bo polowa dzieci chora :/
No dokładnie, przedszkolakowi już wytłumaczysz pewne sprawy, a takie małe dzieciątko... Dzieci koło roku najbardziej potrzebują bliskości rodzica... Ale co zrobić jak z kasą w domu krucho i do pracy trza wracać, a babcia nie jest zbyt chętna do zajmowania się wnukiem ?
NiedrażnijModa,BANurokuCiniedoda. ----------------------------------------------------- Fotografia Dziecięca Trójmiasto - Moja pasja, moje życie Zdjęcia studyjne, plenerowe... Rodzinne, ciążowe...
Z braku laku i złobek dobry o ile dziecko nie choruje przez połowe swojego pobytu.. Jak oboje rodzice aktywni zawodowo i mogą sobie pozwolic na nianie, to czemu nie? Wiem ze ciezko zdobyc sie na zaufanie, ale skoro sytuacja zyciowa zmusza, a babcie sie nie mogą zając wnukiem.. Mozna tez poszukac jakiejs kolezanki ktora ma dziecko w zblizonym wieku i zostaje z nim w domu - moze za niewielką opłąta zajełaby sie i drugą pociechą? Złobki mi sie tak bardzo z komuną kojarza ze odstraszaja tym bardziej..
napewno wczesniej dziecko uczy sie wspolpracy z innymi, choc mysle ze i tak pewnie fazy np zabawy sa zachowane - czesciej maluchy bawia sie same niz z kims... ale juz są otoczone rowiesnikami. Dla mnie takie minimum kiedy dobrze jest dziecko "uspoleczniac" to przedszkole...